Radomka & Zachód słońca

19 Cze

2014.06.18, godzina 17:00, jak zwykle jestem już na lotnisku. Pogoda nie rozpieszcza – temperatura i zachmurzenie jest ok, natomiast silny oraz zmienny wiatr zapowiada, że nie będzie super przyjemnie. Przed 18 jestem już gotowy do lotu. W powietrzu tak jak myślałem – bez rewelacji – wiatr dość skutecznie utrudnia wykonywanie podstawowych manewrów. 20 minut lotu i wracam, zaraz powinno się uspokoić. Po około 40 minutach pogoda znacznie się poprawiła, wiatr zaczyna słabnąć i nie ma już tak silnych podmuchów, więc pora w górę. Tankowanie, przegląd przedstartowy – zapowiada się na około 2h latania. Rzut okiem na mapę – pora polecieć w rejony, w których ostatnim razem byłem chyba w styczniu, albo lutym, czyli wzdłuż Radomki w stronę wschodnią aż pod Kozienice. To taki przyjemny 40 minutowy lot nad samymi polami, więc będzie można polatać nisko, tym bardziej, że większość tych pól jest już wykoszona.

Po powrocie pora na moją ulubioną część wieczoru, czyli zachody słońca. I tu ponownie podkreślę, że nie ma nigdzie takich zachodów jak podczas lotu na wysokości 300m AGL – widoki po prostu zapierają dech w piersiach. Najlepsze jest to, że podczas oglądania zachodu na ziemi (lub plaży) mamy tylko kilka minut faktycznego zachodu, kiedy to tarcza słoneczna styka się z ziemią. Podczas lotu natomiast możemy ten czas kilkukrotnie wydłużyć – wystarczy tylko utrzymywać się w locie z delikatnym wznoszeniem – słońce będzie się wtedy utrzymywać w takiej samej pozycji. Ba przy odrobinie wyczucia momentu można nawet słońce wyprzedzić i idąc bardzo ostro w górę można „cofnąć się” w zachodzie słońca do jego pozycji z przed chwili. Pogoda o tej porze pozwoliła na dość precyzyjne ustawienie aparatu i wykonanie kilkunastu ciekawych ujęć.

Dodaj komentarz